Rupert Sheldrake TED

CO SPRAWIA, ŻE JESTEŚMY SZCZĘŚLIWI…

CO SPRAWIA, ŻE JESTEŚMY SZCZĘŚLIWI I ZDROWI – 70 LETNIE BADANIA HARVARDU
http://joemonster.org/art/34990/Co_sprawia_ze_jestesmy_zdrowi_i_szczesliwi_Wnioski_z_75_lat_badan_na_ten_temat

https://www.youtube.com/watch?v=1DkF88BkpeE&feature=youtu.be

Od zera do milionera – Paweł Czerwiński

#nieruchomosci

Jak wybrać partnerkę życiową

ciekawy tekst o wybieraniu partnera życiowego

http://waitbutwhy.com/2014/02/pick-life-partner.html

http://waitbutwhy.com/2014/02/pick-life-partner-part-2.html

In a study on what governs our dating choices more, our preferences or our current opportunities, opportunities wins hands down—our dating choices are “98% a response…to market conditions and just 2% immutable desires. Proposals to date tall, short, fat, thin, professional, clerical, educated, uneducated people are all more than nine-tenths governed by what’s on offer that night.”5

In other words, people end up picking from whatever pool of options they have, no matter how poorly matched they might be to those candidates. The obvious conclusion to draw here is that outside of serious socialites, everyone looking for a life partner should be doing a lot of online dating, speed dating, and other systems created to broaden the candidate pool in an intelligent way.

If you’re running a business, conventional wisdom states that you’re a much more effective business owner if you study business in school, create well thought-out business plans, and analyze your business’s performance diligently. This is logical, because that’s the way you proceed when you want to do something well and minimize mistakes.

But if someone went to school to learn about how to pick a life partner and take part in a healthy relationship, if they charted out a detailed plan of action to find one, and if they kept their progress organized rigorously in a spreadsheet, society says they’re A) an over-rational robot, B) way too concerned about this, and C) a huge weirdo.

 

#malzenstwo, #partnerka-zyciowa, #randki

Mój stary to fanatyk coachingu

Mój stary to fanatyk coachingu i rozwoju osobistego.

Pół mieszkania za***ne książkami motywacyjnymi i gratisami z eventów najgorzej. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżącą na ziemi dawaną na eventach smycz albo darmowe ołówki do robienia notatek ze spiczy i trzeba wyciągać w szpitalu bo wszystkie zatemperowane na igłę. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu kawałek grafitu albo zapinka od smyczy w nodze.

Druga połowa mieszkania za***na „Coachingiem”, Magazynem Trenera, Marketerem , Magazynem Coaching xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich empikach w mieście, żeby skompletować wszystkie związane z rozwojem osobistym czasopisma. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety, bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach, ale teraz nie dosyć że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla coachy i kręci gównoburze z innymi trenerami o ważność otwierania czakr w motywacji codzienniej itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wy***ić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie w***ił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe pierdoły typu: Mateusz Grzesiak nie ma racji. Matka nie nadążała z gotowaniem herbatek na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę Guru, za na***nie 10k postów.

Jak jest ciepło to co weekend zapierdala po domu w samej kamizelce i koszuli z zakasanymi rękawami i złotym zegarkiem na ręce ćwicząc mowy motywacyjne przed lustrem, i nam też każe „Bo to jedyna droga do sukcesu”. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę paraduję po domu w pełnym garniturze i wypożyczanym rolexie, a ojciec ***i o tym że to jest koń na którym jadę. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień ***ił że to dzięki temu, że wystarczająco mnie motywował, i nauczył wiary w siebie a nie w serwowaną mi w szkole tak zwaną naukę.

Co sobotę budzi ze swoim znajomym Mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują cytując „Thorn” Jasona Hunta, projektując plakaty motywacyjne itd.

Przy jedzeniu zawsze ***i o rozwoju osobistym i za każdym razem temat schodzi w końcu na Hatebusters, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr że niedostatecznie coachingujo tylko kręcą videła i marnują potencjał hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie oglądać kręcone zawsze na spontanie insghty Grzesiaka, żeby się uspokoić.

W tym roku sam sobie kupił na święta mównicę. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj ją rozpakował i postawił w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój cały trzyczęściowy garnitur i ***ił cały dzień do niepodłaczonego mikrofonu, na środku mieszkania, motivation speache. Obiad też na niej zjadł.

Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich coachy w Polsce to bym wziął i za***ił.

#coaching, #pasta

Jak robić kampanię PR dla e-produktu w mediach

Dobry podcast Michała Szafrańskiego

http://jakoszczedzacpieniadze.pl/jak-przeprowadzic-skuteczna-kampanie-pr-case-study

Warto posłuchać

#kampania-pr, #przemowienia